Przerwa techniczno-świąteczna

Uwaga! Remont

Ni stąd, ni zowąd otrzymałem następującą wiadomość od dostawcy usług hostingowych: Z przykrością informujemy, iż z powodu zmiany profilu działalności firmy kończymy oferowanie usług serwerów wirtualnych i dlatego prosimy o przeniesienie usług do innej firmy hostingowej do końca okresu abonamentowego. Krótka piłka. Nie powiem, żeby totalna amatorszczyzna, ale wielkim profesjonalizmem to raczej nie pachnie. Masz ci los. Muszę zrobić przeprowadzkę. I choć dotychczasowy … Czytaj dalej

Minima-liści

Liście w workach.

Jesienią w mojej leśnej miejscowości zawsze pojawia się problem z liśćmi. Jest tego sporo, dużo, za dużo. Przy grabieniu masa roboty, trzeba się przy okazji nieźle nadźwigać i naszarpać. Lecz paradoksalnie to nie wysiłek fizyczny bywa tutaj najgorszy – najgorsze jest to, że z nagrabionym urobkiem nie wiadomo co robić. Pisałem w ubiegłym roku o liściach „na wietrze historii”. Chodziło o wywózkę zaplanowaną … Czytaj dalej

Hit spod znaku ogórka

Abubaka - hit!

Sezon ogórkowy w pełni, więc wybaczcie, drodzy czytelnicy, ten mało poważny post. Otóż zerknąłem sobie na allegrowe aukcje moich książek. Od czasu do czasu lubię wiedzieć, co w trawie piszczy. Zresztą nie tylko serwis Allegro poddaję wnikliwej obserwacji, ale w miarę regularnie staram się także przepatrywać oferty popularnych księgarń. Dają mi one na przykład jasny sygnał, że brak aktualnie na rynku księgarskim dostępności … Czytaj dalej

Kto bogatemu zabroni?

Telewizor i antena.

Taka sytuacja: drugą czy trzecią godzinę sterczę w salonie samochodowym. Auto pojechało na serwis, mnie usadzono w wygodnym fotelu i poczęstowano kawą. Niedaleko stoi telewizor. Głos niby skręcony, ale i tak wyraźnie słychać tandetne popierdywanie audiowizualnego urządzenia. Na ekranie migają prymitywne teledyski. Staram się czytać książkę. Nawet mi się w końcu udaje dość mocno zagłębić w lekturę, to znaczy nadchodzi wreszcie czas, gdy … Czytaj dalej

Kwiecień plecień

Drzewo na drodze.

We wtorek spadło dużo śniegu. Moja leśna miejscowość ucierpiała dotkliwie. Sosny łamały się jak zapałki. Zrywało kable. Drżałem o dach, na szczęście nic większego na dom nie spadło. Ale elektryczności nie było przez dwie doby. Zimno, ponuro. Pozrywało światłowody, odcięło internet. Nie dość, że komórka notorycznie gubiła zasięg, to jeszcze nie dało się jej potem naładować. Nie było czym. Nerwówka. W planach różne … Czytaj dalej

Plusy i minusy zainicjowanej przeprowadzki

Uwaga! Remont

Nowa wersja bloga pod nowym adresem z grubsza sfinalizowana. Pozostało wprawdzie parę szczegółów, które muszę wygłaskać, ale nie wydaje mi się, aby było to coś znaczącego. I tak zawsze najważniejsza pozostaje treść… Ku memu zdumieniu otrzymałem w nocy mailowe zapytanie, co też się porobiło ze stroną i dlaczego nie da się na nią wejść! Ależ tajming! Jeden z czytelników usiłował odwiedzić stary adres … Czytaj dalej

Restart

Uwaga! Remont

Postanowiłem przenieść bloga na nową domenę. Przy okazji nastąpi coś w rodzaju restartu, gdyż bardzo niewiele treści zamierzam zachować. Z różnych powodów, o czym nie będę się rozpisywał. Póki co muszę ogarnąć techniczne zawiłości zainicjowanej przeprowadzki.