Utrwalacze

Gorący las.

Tytuł: Gorący las. Autor: Zenon Szymanowski. Seria: Biblioteka Żółtego Tygrysa. Stosunkowo późny tomik (1982), jednak generalnie tematyka nienowa. W dodatku, z racji zainteresowań epoką, systematycznie powracająca na moim blogu. Innymi słowy: w antykwarycznych czeluściach wygrzebałem kolejne literackie świadectwo utrwalania władzy ludowej, czyli bohaterskie walki komunistów z tak zwaną reakcją. Jednak w przeciwieństwie do zbliżonych tematycznie książeczek wydanych w ramach poczciwej serii MON, Gorący … Czytaj dalej

Tropem zagubionych dźwięków

Sgt. Pepper - okładka 2cd anniversary edition.

Słucham odnowionego Peppera Beatlesów. Nowy miks przygotowano na pięćdziesięciolecie albumu (miksował syn legendarnego producenta Martina – Giles). Przyznam szczerze, że kiedy usłyszałem po raz pierwszy o pomyśle przerabiania na nowo klasycznego materiału, uczucia miałem mocno mieszane. Ale przeważały raczej te negatywne. Po co gmerać w czymś, co jest dziełem doskonałym? Ile razy można wyciskać kasę z tego samego produktu? Cóż tu można jeszcze … Czytaj dalej

Miatieżnicy

Eligiusz Kozłowski - Od Węgrowa do Opatowa.

Jedna z ciekawszych perełek, jaką udało mi się w ostatnim czasie wyszperać w antykwarycznych odmętach, to bez wątpienia książka Eligiusza Kozłowskiego pt. Od Węgrowa do Opatowa. 3.II.1863-21.II.1864. Wybrane bitwy z powstania styczniowego. Publikacja pochodzi z 1962 roku, wydawnictwo MON, nakład 3 tys. egzemplarzy. Na ile się orientuję, wznowienia nigdy nie było. Książkę nabyłem wysyłkowo, aczkolwiek niezupełnie w ciemno. Podążam tropem „miatieżników” z 1863 … Czytaj dalej

Odrestaurowany rarytas

The Beatles: Live At The Hollywood Bowl

Zeszłoroczny remaster, ale kupiłem dopiero teraz. Jedyny oficjalny live Beatlesów. Oryginalna wersja tej płyty ukazała się w 1977 roku, oczywiście jako winyl. Na ile się orientuję – nigdy nie było oficjalnej wersji CD. Kiedy dawno temu, czyli mniej więcej w początkach lat dziewięćdziesiątych zakochałem się na dobre w muzyce Beatlesów i zacząłem namiętnie gromadzić wszystkie dostępne wydawnictwa, o tym albumie jedynie czytałem. W … Czytaj dalej

Gratulacji nie będzie

Hasła nie będzie

Jest u Bułhakowa taka scenka, kiedy teatralny konferansjer wypacza sens słów maestro Wolanda tendencyjnymi komentarzami na temat rzekomego „zachwytu” artysty nad Moskwą oraz jej mieszkańcami. Wtedy Korowiow zwraca się do niego następująco: Moje gratulacje, obywatelu łgarzu. Nietrudno się domyślić, nawet nie czytając powieści, jaki podtekst mają gratulacje Korowiowa. No dobrze. Tyle tytułem wstępu. A teraz do rzeczy. Od czasu do czasu czytam sobie … Czytaj dalej

Tygrys w natarciu

Logo Żółtego Tygrysa

Nawiązując do wpisu sprzed 2 miesięcy, przyznać muszę, że znowu wzięło mnie na tygryski. Sygnalizowałem wtedy w czym rzecz – jestem sympatykiem i jednocześnie kolekcjonerem starych peerelowskich książeczek wojennych, które pamiętam z dzieciństwa. Wiele tomików skażonych było propagandą (w mniejszym lub większym stopniu), lecz podkreślić wypada, że zdarzały się teksty neutralne, nieprzekłamane, całkiem atrakcyjne nawet dla dzisiejszego czytelnika. Tylko trzeba uważać, sprawdzać, nie … Czytaj dalej

Słabość kolekcjonera vs IPN

Logo Żółtego Tygrysa

Wbrew pozorom nie idzie o teczki peerelowskich kapusiów przechowywane w prywatnych mieszkaniach byłych dygnitarzy. Nic z tych rzeczy, wpis zahaczy o kaliber lżejszy: tomiki Biblioteki Żółtego Tygrysa. Popularne „tygryski”, to znaczy maleńkie książeczki wojenne, które kolekcjonowałem w dzieciństwie. Wciąż czuję do nich ogromny sentyment zbieracza, aczkolwiek nie jest to sentyment bezkrytyczny. Powiedziałbym nawet, że do pewnego stopnia fascynuje mnie żelazna konsekwencja, z jaką … Czytaj dalej