zbieractwo

Gratulacji nie będzie

Hasła nie będzie

Jest u Bułhakowa taka scenka, kiedy teatralny konferansjer wypacza sens słów maestro Wolanda tendencyjnymi komentarzami na temat rzekomego „zachwytu” artysty nad Moskwą oraz jej mieszkańcami. Wtedy Korowiow zwraca się do niego następująco: Moje gratulacje, obywatelu łgarzu. Nietrudno się domyślić, nawet nie czytając powieści, jaki podtekst mają gratulacje Korowiowa. No dobrze. Tyle tytułem wstępu. A teraz …

Tygrys w natarciu

Logo Żółtego Tygrysa

Nawiązując do wpisu sprzed 2 miesięcy, przyznać muszę, że znowu wzięło mnie na tygryski. Sygnalizowałem wtedy w czym rzecz – jestem sympatykiem i jednocześnie kolekcjonerem starych peerelowskich książeczek wojennych, które pamiętam z dzieciństwa. Wiele tomików skażonych było propagandą (w mniejszym lub większym stopniu), lecz podkreślić wypada, że zdarzały się teksty neutralne, nieprzekłamane, całkiem atrakcyjne nawet …

Słabość kolekcjonera vs IPN

Logo Żółtego Tygrysa

Wbrew pozorom nie idzie o teczki peerelowskich kapusiów przechowywane w prywatnych mieszkaniach byłych dygnitarzy. Nic z tych rzeczy, wpis zahaczy o kaliber lżejszy: tomiki Biblioteki Żółtego Tygrysa. Popularne „tygryski”, to znaczy maleńkie książeczki wojenne, które kolekcjonowałem w dzieciństwie. Wciąż czuję do nich ogromny sentyment zbieracza, aczkolwiek nie jest to sentyment bezkrytyczny. Powiedziałbym nawet, że do …