Wciąż na roboczo

W związku z pojawiającymi się pytaniami o stan prac nad tomikiem „kolekcjonerskim” (mailują najbardziej niecierpliwi uczestnicy zabawy „ankieterskiej”) chciałbym powtórzyć, a zarazem podkreślić to wszystko, co pisałem w lutym: książka powstaje, idzie przyzwoicie, aczkolwiek za sprawą permanentnych niedoborów czasowych nie jestem w stanie narzucić sobie tempa w miarę … Czytaj dalej

Dalsze poślizgi i modyfikacje

Będę zmuszony zmodyfikować przyjęte założenia wydawnicze. Nie dam rady z nowym tomikiem w tym roku. Tekst jest napisany, lecz wciąż leżakuje. W związku z okresem urlopowo-wyjazdowym w sierpniu zdziałałem niewiele. Na dodatek gros czasu pozostającego do dyspozycji upłynęło pod znakiem wytężonej pracy nad alternatywnym projektem, który i tak … Czytaj dalej

Figurowanie

Narzędzie pisarskie

Jeden z zaprzyjaźnionych kolegów po piórze zapytał mnie ostatnio, czy może powołać się na opinię, jaką kiedyś tam publicznie wygłosiłem o jego książce. Nie wiem wprawdzie, jak to artystycznie i stylistycznie sobie obmyślił (to znaczy tę nową wypowiedź, nad którą pracuje), ale jestem przekonany, że obmyślił dobrze i … Czytaj dalej

Produkcja taśmowa

Cement na taśmie.

Na fejsbukowych profilach okołoliterackich od czasu do czasu przewija się temat masowego „produkowania” kolejnych książek przez co bardziej płodnych autorów. Rozumiem złoty okres w twórczym życiorysie, niesamowitą wenę twórczą, natłok pomysłów, imponujące możliwości czasowe i tak dalej… Ale wszystko ma swoje granice. Jeżeli ktoś w trzy czy cztery … Czytaj dalej

Z mottem czy bez?

Narzędzie pisarskie

Przeczytałem Drogę donikąd Józefa Mackiewicza. Że wielka to książka, nie zdziwiło mnie wcale, nie po raz pierwszy zetknąłem się z prozą tego wybitnego pisarza. Wręcz przeciwnie: od początku nastawiałem się na nakreśloną z rozmachem, dobrą warsztatowo, a przede wszystkim poruszającą, mądrą, głęboką lekturę – i jako rarytas zostawiłem … Czytaj dalej

13

XIII

Początkowo zakładałem 8 rozdziałów. Pierwotny koncept musiałem jednak zmodyfikować, bo w trakcie pisania doszedłem do wniosku, że warto rozbudować tło historyczne. Głównie z myślą o czytelniku mniej zorientowanym w niuansach i ogólnie pojętej atmosferze epoki (wykoślawionej przez długie lata propagandy PRL). W efekcie struktura książki rozrosła się do … Czytaj dalej

Raptem

Narzędzie pisarskie

Trwają prace redaktorskie nad nową publikacją. Nagle pani redaktor zauważa, niejako na marginesie, że chyba bardzo lubię słówko „raptem”, skoro je tak często stosuję. Uwaga ta zastanawia mnie. Czy ja wiem? Czy rzeczywiście aż tak często? Czy faktycznie lubię? Być może. Z całą pewnością nie unikam. Niedługo później … Czytaj dalej