Żółty tygrys w kolorze czerwonym

Zapraszam do obejrzenia prezentacji powieści Spóźniony zrzut. W tle oryginalne żółte tygrysy – zarówno w aspekcie kolekcjonerskim, jak i inspiracyjnym. Także co nieco o perspektywach rozwoju nowego cyklu. Zachęcam do oglądania, ale i do dawania szansy Antykwariatowi Czerwonego Tygrysa. Z tomu pilotażowego jestem zadowolony, a projekt wydaje się … Czytaj dalej

Spóźniony zrzut

Stanisław Rosół dostaje w pracy jasne polecenie: do końca kwietnia wykorzystać zaległy urlop. Jako poszukiwacz przygód, kolekcjoner i hobbysta, a jednocześnie odkrywca-amator nie namyśla się długo – śladami historii postanawia wyruszyć w lubelskie. Już podczas pierwszej nocy spędzanej w terenie pod namiotem Rosół jest świadkiem niecodziennego zdarzenia: na … Czytaj dalej

Tygrys tuż-tuż

Projekty

Trwają intensywne prace na nową publikacją. Anonsowałem ją już, więc nie będę się powtarzał, powiem tylko, że mamy piękną ilustrację na okładkę, jest świetny logotyp, skład tekstu też już praktycznie ukończony. Zostały drobne szlify, równolegle z czynnościami typograficznymi dopinamy także projekt czwartej strony okładki. Wstępna data premiery to … Czytaj dalej

Tysiąc fanów Żółtego Tygrysa

Cyklicznie wracam na blogu do wątków związanych z serią Biblioteki Żółtego Tygrysa – a wszystko dlatego, że 1) pamiętam tę serię z dzieciństwa, kolekcjonowałem, czytywałem i nadal jeszcze zdarza mi się wracać do wybranych tomików; 2) moją wciąż pozostającą w szufladzie powieść historyczno-fantastyczną wiąże z „tygrysami” bardzo silna … Czytaj dalej

Skrupulant MSN

Rozbawiła mnie adnotacja, jaką przypadkowo odkryłem przy opisie jednej ze swoich książek w popularnym serwisie Lubimy Czytać. Otóż chodzi o „praszczura” Jednostki liniowej – pseudotygryska Uwaga! Po sygnale wydanie broni. Generalnie stare dzieje, rok 2005, żart wydawniczy polegający na stylizacji książeczki z niedługim opowiadaniem na pozycję à la … Czytaj dalej

Zamkowe dzieje

Biblioteka Żółtego Tygrysa: Żyjące mury.

Od czasu do czasu sięgam do zbiorów ze starymi tygryskami i podczytuję wybrane tomiki. Wybieram bez konkretnego klucza, raczej przypadkowo. Kieruję się albo okładką, albo intrygująco brzmiącym tytułem, albo po prostu biorę na chybił trafił. Nie istnieje żadna katalogowa lista, o opisach ujętych w całościowe ramy można zapomnieć. … Czytaj dalej