Przepis na bażanta w wersji deluxe

Bażanty na poligonie: maski plus OP-1.

Od kilku tygodni pracuję nad poprawioną i uzupełnioną wersją książki Jak zostałem bażantem. Powolutku, bez presji, bez ciśnienia, właściwie dla czystej przyjemności. Przysiadłem do tego projektu pod wpływem wakacyjnego impulsu (będąc w Zakopanem, odświeżyłem sobie ulubiony cykl Kirsta, tj. podstawową trylogię 08/15). Nie gonią mnie żadne terminy. Mało … Czytaj dalej