Zadziwiająco dobra powieść

Abubaka

Narzekałem trochę na blogerów, że nie czytają ze zrozumieniem, tylko kartkują w pogoni za akcją. I że idąc na łatwiznę, sugerują się opiniami poprzedników. A jednak nie wszyscy. Zdarzają się wyjątki. Oto Aneta Kwaśniewska z „Książek w eterze” bardzo ładnie wyłapała, o co w Abubace idzie. Przynajmniej w odniesieniu do wątków obyczajowych. Jak się okazuje – można zadać sobie trud dokładniejszego wczytania się … Czytaj dalej

Pompowanie głupoty

Sztuczne pompowanie głupoty.

Podobno z blogerami „recenzenckimi” bywa tak, że jak już jeden napisze o danej książce głupotę, to potem następni ją powielają – no bo po co się przemęczać, wgłębiać w utwór, czytać ze zrozumieniem i myśleć samodzielnie? Wystarczy zerknąć do przyjaciela z kółka wzajemnej adoracji, ściągnąć „wnioski”, dla niepoznaki podkolorować, a najlepiej zapożyczony idiotyzm jeszcze „twórczo” rozwinąć. I już mamy „recenzję”, a darmowy egzemplarz … Czytaj dalej

Produkcja taśmowa

Cement na taśmie.

Na fejsbukowych profilach okołoliterackich od czasu do czasu przewija się temat masowego „produkowania” kolejnych książek przez co bardziej płodnych autorów. Rozumiem złoty okres w twórczym życiorysie, niesamowitą wenę twórczą, natłok pomysłów, imponujące możliwości czasowe i tak dalej… Ale wszystko ma swoje granice. Jeżeli ktoś w trzy czy cztery lata wypuszcza w świat kilkanaście powieści (i to wcale niekrótkich), to wcześniej czy później pojawi … Czytaj dalej

15 złotych

15 PLN.

Przed premierą Abubaki wydawnictwo zwróciło się do mnie z pytaniem, czy mógłbym zasugerować jakichś blogerów, do których warto wysłać książkę. Nie mam szerokiego rozeznania w tzw. blogosferze, trochę na chybił trafił podałem kilka adresów tych, co kiedyś o moich publikacjach pisywali. Najwyraźniej był to błąd. Właśnie wyguglowałem pierwszą „recenzję”. Ksywę blogera przemilczę. Niestety ów człowiek kompletnie nie zrozumiał powieści… Na dodatek zaraz po … Czytaj dalej