Skrupulant MSN

Rozbawiła mnie adnotacja, jaką przypadkowo odkryłem przy opisie jednej ze swoich książek w popularnym serwisie Lubimy Czytać. Otóż chodzi o „praszczura” Jednostki liniowej – pseudotygryska Uwaga! Po sygnale wydanie broni. Generalnie stare dzieje, rok 2005, żart wydawniczy polegający na stylizacji książeczki z niedługim opowiadaniem na pozycję à la … Czytaj dalej

Powakacyjne dylematy

Wilno

Bardzo poważnie zastanawiam się nad przyszłością niniejszej strony. Entuzjazm do jej prowadzenia, delikatnie mówiąc, przygasł. Nie jest to przejściowa zadyszka, raczej tendencja trwała, którą obserwuję od kilku ładnych miesięcy, przy czym okres wakacyjny wszelkie wątpliwości tylko i wyłącznie spotęgował. W związku z nowymi wyzwaniami zawodowymi, jakie czekają mnie … Czytaj dalej

Sezon ogórkowy

Sezon ogórkowy.

Trwa sezon ogórkowy. U mnie też. Dla przyzwoitości daję ten wpis, jednak bardziej celem podtrzymania ciągłości aktualizacji – w wymiarze przynajmniej jednej na miesiąc – niż przedstawienia czegoś nowego. Dużo czytam. Szykuję się do wyprawy, którą będę chciał zrelacjonować w dłuższym tekście, najpewniej w odrębnej publikacji o charakterze … Czytaj dalej

Tetralogia żołnierska

Szkoła Podchorążych Rezerwy - tetralogia.

Projekt porządkowania, odnawiania oraz poszerzania prozy wojskowej mogę uznać za zakończony. Jest całość, mamy komplet. Cztery tomy żołnierskie! Przedsięwzięcie trwało blisko dwa lata, bo od jesieni 2017 roku, odkąd przysiadłem do istniejącego, a zarazem nakładowo wyczerpanego już materiału pt. Jak zostałem bażantem. Wówczas nie zakładałem jeszcze opcji wielotomowej, … Czytaj dalej

Listy w drukarni

Listy z pododdziału, Wydawnictwo Memuar, 2019, okładka.

Ostatnia z książek cyklu espeerowskiego już w drukarni. Tom trochę nietypowy, przede wszystkim epistolarny, ale i poniekąd dokumentarny (m.in. zawiera przeszło sto przypisów, co ważne – pod konkretnym tekstem, bez konieczności przerzucania kartek i szukania objaśnień po całej książce). Ogólnie rzecz biorąc – nie lada wyzwanie redaktorsko-typograficzne. Ale … Czytaj dalej

Jak nie zostałem wartownikiem

Jak nie zostałem wartownikiem.

Drugi czytany fragment Znajomych twarzy nosi tytuł Jak nie zostałem wartownikiem. Jest to właściwie materiał audio-wizualny, bo opatrzony sporą liczbą ilustracji. W rysowaniu pomogła mi córka, do filmiku trafiło wiele prac jej autorstwa. Dzielnie wspierała tatę także przy obróbce graficznej i montażu, była operatorką kamery podczas rejestrowania krótkich … Czytaj dalej

Sto tysięcy stron

100 tysięcy stron.

Mały update lipcowego wpisu pt. Ćwierć tysiąca woluminów. Jako że oprócz zliczania książek w serwisie Lubimy Czytać funkcjonuje również zliczanie stron (ktoś z adminów wdrożył pomysłowy „bajer”), ze zdumieniem odkryłem, że mój działający od 2013 roku licznik właśnie przekroczył liczbę 100000. Takie uzupełnienie, ciekawostka statystyczna, choć oczywiście wszystko … Czytaj dalej