Jest moc

Przez kilka ostatnich dni delektowałem się ósmym tomem opowiadań Andrzeja Pilipiuka (Litr ciekłego ołowiu). Piszę o „delektowaniu się”, gdyż nie chciałem książki pożerać na jeden raz, choć jest tak napisana, że właściwie ciężko się odrywać i spokojnie można by ją łyknąć w ciągu jednego dłuższego posiedzenia. Zresztą jak w przypadku wszystkich poprzednich antologii Pilipiuka. Ale …

Czytaj dalej "Jest moc"

1945

Bardzo lubię dzienniki. Cenię diarystów, bo żeby napisać wartościowy raptularz, trzeba być niezwykle bystrym obserwatorem, mieć w sobie sporo wytrwałości i pokory, no i doskonale operować piórem. Bieżące, użytkowe, nierzadko emocjonalne i niedopracowane teksty spisywane przez naocznych świadków wydarzeń uważam za literaturę nie mniej ekscytującą, niż przemyślane, starannie skonstruowane, wielkie epickie powieści. O książkach opartych …

Czytaj dalej "1945"

Reanimowanie oświaty

Tuż po zakończeniu roku szkolnego gruchnęła wieść o planowanej przez MEN reformie – likwidacja gimnazjów, powrót ośmioletniej podstawówki, powrót czteroletnich liceów. Zasadniczo popieram. Oczywiście jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach, dlatego nie deklaruję poparcia bezwarunkowego, nie ulega jednak wątpliwości, że coś z tym fantem zrobić należy. I to koniecznie, bo poziom współczesnego szkolnictwa jest żenujący. …

Czytaj dalej "Reanimowanie oświaty"

Godzina piąta minut trzydzieści

Tydzień temu wspominałem o rocznicy ukazania się płyty muzycznej Zbieram na piwo, dzisiaj nasuwa mi się inna jubileuszowa data – dzień wyjścia do cywila. Dokładnie 29 czerwca 2001 wbili mi w książeczce wojskowej tak zwaną rezerwę. Opuściłem koszary, półroczny okres służby dobiegł końca. Cieszyłem się wtedy jak dziecko. Wspomnienia, doświadczenia i przemyślenia (określenie „przygody” byłoby …

Czytaj dalej "Godzina piąta minut trzydzieści"

W enklawie

Częściej niż zazwyczaj sięgam ostatnio po fantastykę. Na ogół ze skutkiem pozytywnym, co oznacza czytelniczą satysfakcję i brak poczucia marnowania czasu. Dobór lektur odbywa się na rozmaite sposoby, niekiedy jest to zupełnie przypadkowe poddanie się chwili bądź zasugerowanie jakimś drobnym szczegółem z okładki czy opisu katalogowego. Ale z całą pewnością fantastyczne klimaty nie są mi …

Czytaj dalej "W enklawie"

6 lat później

Dokładnie 6 lat temu ukazała się moja jedyna pełnowymiarowa płyta muzyczna – LP Zbieram na piwo. Album obmyśliłem jako swego rodzaju „the best of”, choć nigdy nie rozważałem opcji, aby tworzyć typową składankę. Wszystkie nagrania zostały zrealizowane od podstaw, całkowicie na nowo, w czasie jednej kilkumiesięcznej sesji nagraniowej – konkretnie między majem a grudniem 2009. …

Czytaj dalej "6 lat później"

Oflagowani

Ruszyły piłkarskie mistrzostwa, niedzielni kibice mają swoje święto. Od razu zaznaczam, że i ja się do takowych zaliczam (znaczy tych niedzielnych), chociaż samochodu swojego we flagę nie przyozdobiłem i przyozdabiać nie zamierzam. Ale cieszę się, że wokół jest wesoło i kolorowo. Poza oflagowanymi i nieoflagowanymi społeczeństwo dzieli się ponadto na zainteresowanych oraz niezainteresowanych w różnym …

Czytaj dalej "Oflagowani"

Raptem

Trwają prace redaktorskie nad nową publikacją. Nagle pani redaktor zauważa, niejako na marginesie, że chyba bardzo lubię słówko „raptem”, skoro je tak często stosuję. Uwaga ta zastanawia mnie. Czy ja wiem? Czy rzeczywiście aż tak często? Czy faktycznie lubię? Być może. Z całą pewnością nie unikam. Niedługo później wpadam na właściwy trop, po czym teoria …

Czytaj dalej "Raptem"

TLSP znowu nadaje

Frapującą muzykę proponuje nam spółka Alex Turner & Miles Kane w ramach projektu The Last Shadow Puppets. Everything You’ve Come To Expect to drugi album formacji funkcjonującej na rynku muzycznym wprawdzie już od 8 lat, lecz z przerwami, bardzo nieregularnie, właściwie efemerycznie. Nowa płyta jest subtelna, momentami dość specyficzna, niekiedy barokowa i trzeba się w …

Czytaj dalej "TLSP znowu nadaje"

Krótkie formy Piaseckiego

Z uwagi na nawyk podczytywania kilku książek równolegle, ograniczone możliwości czasowe, a przede wszystkim strukturę publikacji, stosunkowo powoli dawkowałem sobie Upadek wieży Babel oraz inne opowieści i opowiastki – czyli zebrane w jeden tom krótkie formy literackie Sergiusza Piaseckiego. W zbiorze odnajdziemy zarówno teksty rozproszone w prasie emigracyjnej, jak i utwory wcześniej niepublikowane. Świetny jest …

Czytaj dalej "Krótkie formy Piaseckiego"