Żółty tygrys w kolorze czerwonym

Zapraszam do obejrzenia prezentacji powieści Spóźniony zrzut. W tle oryginalne żółte tygrysy – zarówno w aspekcie kolekcjonerskim, jak i inspiracyjnym. Także co nieco o perspektywach rozwoju nowego cyklu. Zachęcam do oglądania, ale i do dawania szansy Antykwariatowi Czerwonego Tygrysa. Z tomu pilotażowego jestem zadowolony, a projekt wydaje się … Czytaj dalej

Spóźniony zrzut

Stanisław Rosół dostaje w pracy jasne polecenie: do końca kwietnia wykorzystać zaległy urlop. Jako poszukiwacz przygód, kolekcjoner i hobbysta, a jednocześnie odkrywca-amator nie namyśla się długo – śladami historii postanawia wyruszyć w lubelskie. Już podczas pierwszej nocy spędzanej w terenie pod namiotem Rosół jest świadkiem niecodziennego zdarzenia: na … Czytaj dalej

Tygrys tuż-tuż

Projekty

Trwają intensywne prace na nową publikacją. Anonsowałem ją już, więc nie będę się powtarzał, powiem tylko, że mamy piękną ilustrację na okładkę, jest świetny logotyp, skład tekstu też już praktycznie ukończony. Zostały drobne szlify, równolegle z czynnościami typograficznymi dopinamy także projekt czwartej strony okładki. Wstępna data premiery to … Czytaj dalej

Jak major Demon witał poborowych

Idąc za ciosem, przygotowałem trzeci fragment video – z trzecią espeerowską powieścią w roli głównej. Oczywiście chodzi tu o Znajome twarze. Prezentacja książki ma na celu podkreślenie odmiennej stylistyki narracyjnej utworu, zwłaszcza w zestawieniu z Jednostką liniową oraz SPR. Gawęda, wspominki… Dotychczasowe fragmenty audio uwypuklały raczej scenki typowo … Czytaj dalej

Makarony

Nowy materiał filmowy dotyczy Jednostki liniowej. Nie licząc Kapitana Wójcika, dostępnego w wersji do czytania na https://issuu.com/memuar, jak dotąd w przestrzeni internetowej próżno było szukać fragmentów powieści praktykanckiej. Wypełniam więc lukę, a przy okazji odpowiadam na pytanie dociekliwego czytelnika. Idzie tutaj o „makarony”, czyli o biało-czerwone sznureczki, których … Czytaj dalej

Kwarantanna

Bażanty na poligonie: maski plus OP-1.

Czasy zarazy, kwarantanna, zastój… Na blogu też. A mówiąc bardziej ściśle: mam dużo pracy, którą na szczęście mogę wykonywać w domu, więc i doraźne, i powieściowe pisywanie zeszło na dalszy plan. Trzeba przetrwać. Wszystkich czytelników pragnę jednak uspokoić, że pracuję również nad tym, aby druga połowa roku przyniosła … Czytaj dalej