Twarz projektu SPR 2.0

Odznaka SPR

Otrzymałem miłego maila od jednego z czytelników. Właściwie było to pytanie o książkę Jak zostałem bażantem (w szerszym rozumieniu o wspomnienia z SPR i moje wrażenia z przeszkolenia wojskowego). Przy okazji wypłynęła kwestia niedostępności Bażanta na księgarskim rynku. Sprawę tę szczegółowo omawiałem we wrześniu, w poście zatytułowanym Przepis na bażanta w wersji deluxe, i nic się tutaj nie zmieniło. No może tyle, że … Czytaj dalej

Przepis na bażanta w wersji deluxe

Bażanty na poligonie: maski plus OP-1.

Od kilku tygodni pracuję nad poprawioną i uzupełnioną wersją książki Jak zostałem bażantem. Powolutku, bez presji, bez ciśnienia, właściwie dla czystej przyjemności. Przysiadłem do tego projektu pod wpływem wakacyjnego impulsu (będąc w Zakopanem, odświeżyłem sobie ulubiony cykl Kirsta, tj. podstawową trylogię 08/15). Nie gonią mnie żadne terminy. Mało tego – terminy, jeżeli takowe rozważać, w zasadzie stopują, gdyż pięcioletni okres powierzenia autorskich praw … Czytaj dalej

Zapachniało wakacjami

Ogrodzieniec - ruiny zamku.

Ogrodzienieckie spotkanie, które awizowałem jako ostatnie przed wakacjami, a które odbyło się wczoraj, zbyt wielu czytelników niestety nie przyciągnęło. Szkoda. Teoretycznie spotykał się Dyskusyjny Klub Książki, ale wyszło, że jakoś tak niemrawo i bez większego entuzjazmu… Upał też zrobił swoje. Wyraźnie czuło się już wakacje. I poniekąd trudno się dziwić, że do biblioteki dotarła zaledwie garstka klubowiczów. Teraz nastąpi przerwa, a jesienią zobaczymy. … Czytaj dalej

Szlakiem bojowym majora „Orlika”

Śladami historii - pola pod Piotrówkiem.

Weekend majowy to doskonały czas, aby ruszyć się z domu i trochę pozwiedzać. Namówiłem żonę na wyprawę do Puław. Za bazę wypadową obraliśmy hotel Prima. Wprawdzie całkowicie inaczej niż mój główny bohater cyklu historyczno-przygodowego (ten nocuje w terenie – pod wojskowymi pałatkami), lecz zamysł powziętej wycieczki był właściwie identyczny: podążyć śladem dramatycznych wydarzeń z przeszłości. Jako że tylko częściowo są to wydarzenia autentyczne, … Czytaj dalej

Setne urodziny porucznika „Spokojnego”

Wacław Kuchnio ps. "Spokojny"

Sto lat temu (23 marca 1917) urodził się Wacław Kuchnio ps. „Spokojny”. Przyjaciel, zastępca i adiutant majora Mariana Bernaciaka ps. „Orlik”. Oczy i uszy komendanta – jak mawiano o „Spokojnym” pośród partyzanckiej braci. To jego Bernaciak darzył największym zaufaniem. Nic dziwnego, że po śmierci „Orlika” (24 czerwca 1946) Kuchnio został dowódcą jednej z dwóch zasadniczych części zreorganizowanego zgrupowania. Pochodził z Ryk. Uczęszczał do … Czytaj dalej

Setne urodziny komendanta „Orlika”

Komendant "Orlik" zajmuje Ryki.

Dokładnie sto lat temu urodził się jeden z najważniejszych dowódców powstania antykomunistycznego w Polsce – major Marian Bernaciak ps. „Orlik”. Pochodził z Zalesia k. Ryk. Jak podaje Wikipedia: „podporucznik rezerwy Wojska Polskiego, członek ZWZ-AK, dowódca oddziału partyzanckiego AK, a następnie Zrzeszenia WiN na Lubelszczyźnie.” Faktycznie „Orlik” działał na Lubelszczyźnie. Piękną żołnierską kartę zapisał już podczas okupacji niemieckiej, niemniej to walka przeciwko okupantowi sowieckiemu … Czytaj dalej

Abubaka na warsztacie

Abubaka

Siedzę nad Abubaką. Dostałem wreszcie plik po redakcji i korekcie. Nie zaglądałem do tego materiału ze dwa lata, dziwnie się go teraz czyta… Trochę jak nie swój czy co? Osobliwe uczucie. Jedno jest pewne – na brak świeżego spojrzenia nie powinienem narzekać. Jak mało kiedy. Wrażenia więc na razie takie, że próbę czasu książka wytrzymuje, że broni się, że przyzwoicie wyszła, że nie … Czytaj dalej

Rąbek tajemnicy

Abubaka

Dziś uchylę tylko rąbka tajemnicy: thriller metafizyczny Abubaka ma już okładkę. Powieść ukaże się nakładem wydawnictwa Oficynka. Książka jest obszerna i wielowątkowa. Napisałem ją w 2014 roku, podejmując w miarę aktualne tematy, a zatem dobrze by było, gdyby wreszcie się ukazała. Innych szczegółów jednak nie zdradzę. Co nieco wynika z opisu katalogowego, jaki pojawił się na stronie internetowej wydawcy. Pewnie im bliżej będzie … Czytaj dalej

Złapali go i dostał pracę

Złapali go i dostał czapę

Od przeszło miesiąca pracuję nad nową książką. Określiłbym ją jako historyczno-przygodową z elementami political fiction, choć naturalnie sprawa to dość względna. Jak zwykle u mnie – ciężko o precyzyjne zaklasyfikowanie. Ale mniejsza o ramy gatunkowe. Przedsięwzięcie wymaga szperania po tekstach źródłowych. Ponieważ akcja częściowo rozgrywa się wiosną 1945, a więc niedługo po przewaleniu się frontu na ziemiach polskich, wróciłem m.in. do cyklu książek … Czytaj dalej

Tygrys w natarciu

Logo Żółtego Tygrysa

Nawiązując do wpisu sprzed 2 miesięcy, przyznać muszę, że znowu wzięło mnie na tygryski. Sygnalizowałem wtedy w czym rzecz – jestem sympatykiem i jednocześnie kolekcjonerem starych peerelowskich książeczek wojennych, które pamiętam z dzieciństwa. Wiele tomików skażonych było propagandą (w mniejszym lub większym stopniu), lecz podkreślić wypada, że zdarzały się teksty neutralne, nieprzekłamane, całkiem atrakcyjne nawet dla dzisiejszego czytelnika. Tylko trzeba uważać, sprawdzać, nie … Czytaj dalej