Idzie skacząc po bandzie

Staram się w miarę systematycznie tutaj „blogować”, przynajmniej raz w miesiącu, chociaż nie zawsze jest konkretny temat lub zdarzenie, więc w niniejszej aktualizacji lutowej podtrzymam jedynie zdanie wygłoszone poprzednio – nowy tomik tygrysa będzie, powstaje, pracuję nad brakującymi rozdziałami. Do manuskryptu oczyszczonego z części niefabularnej w zasadzie dokooptuję odrębną miniaturę, na oko jakieś 50-70 stron książki – a więc niemało, lecz ambitny scenariusz wymaga dużo pracy twórczej, a w obecnych realiach naprawdę nie mam kiedy takowej wykonywać. Idzie więc opornie, lecz idzie. Podtrzymuję również zdanie o dwóch kolejnych tomikach, aczkolwiek już z mniejszym przekonaniem, że oba jeszcze w roku 2022. Być może będzie tylko jeden, trzeci, na jesieni. To bardzo realny scenariusz. Sił i motywacji dodaje ponadto fakt, że Spóźniony zrzut wciąż cieszy się zainteresowaniem czytelników, regularnie znajduje nabywców, a film promocyjny pozostaje najczęściej oglądanym materiałem na moim skromnym kanale YT.

Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.