Twarz projektu SPR 2.0

Otrzymałem miłego maila od jednego z czytelników. Właściwie było to pytanie o książkę Jak zostałem bażantem (w szerszym rozumieniu o wspomnienia z SPR i moje wrażenia z przeszkolenia wojskowego). Przy okazji wypłynęła kwestia niedostępności Bażanta na księgarskim rynku. Sprawę tę szczegółowo omawiałem we wrześniu, w poście zatytułowanym Przepis na bażanta w wersji deluxe, i nic się tutaj nie zmieniło. No może tyle, że wciąż przyjemnie mi się pisze nieformalny ciąg dalszy (suplement), toteż skłaniam się ku nadaniu nowemu materiałowi rangi oficjalnej księgi trzeciej (po dwóch powszechnie znanych – ze szkółką i praktyką w jednostce liniowej). Naturalnie do ostatecznej decyzji droga daleka. Przede wszystkim zobaczę, jak zaprezentuje się całość, no i poczekam na opinię redaktora. Póki co jestem mniej więcej w połowie, choć szkic mam opracowany do końca, a zagadnienia z grubsza wyselekcjonowane.

Zamierzam ożywić fanpejdża książki. W tym celu przejrzałem archiwalne materiały. Znalazłem m.in. odznakę SPR – fajna pamiątka, o której już dawno zapomniałem. Wykonałem zdjęcie. Podpinam je do niniejszego wpisu, lecz przede wszystkim zamierzam tego znaczka używać jako tymczasowy avatar projektu. Charakterystyczna odznaka powinna przywodzić na myśl właściwe skojarzenia, szczególnie byłym podchorążym. Im bliżej będzie premiery, tym mocniej postaram się nasilić akcję promocyjną. Będą fragmenty, zajawki, pomyślę nad jakimiś ciekawymi filmikami. Drugiemu (rozszerzonemu) wydaniu towarzyszyła będzie zapewne inna okładka, mam już wstępną wizję, ale oczywiście jest to robota dla zawodowego grafika. Wciąż na poważnie myślę o samowydaniu, niemniej nie będąc alfą i omegą, niektóre kwestie powierzę fachowcom. Nie ma innej rady. Nowe wydanie musi nieść nową jakość.

Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *