Pompowanie głupoty
Podobno z blogerami „recenzenckimi” bywa tak, że jak już jeden napisze o danej książce głupotę, to potem następni ją powielają – no bo po co się przemęczać, wgłębiać w utwór, czytać ze zrozumieniem i myśleć samodzielnie? Wystarczy zerknąć do przyjaciela z kółka wzajemnej adoracji, ściągnąć „wnioski”, dla niepoznaki … Czytaj dalej







