Podwalina

Jerzy Ślaski - Żołnierze Wyklęci

Wątek historyczny mojej nowej książki kręci się wokół dziejów pewnego oddziału partyzanckiego. Z racji konwencji opowieści, a także zastosowania równolegle biegnących narracji, nie jest on wybitnie rozbudowany. Lecz ważny. Choć nie piszę tekstu stricte historycznego, a raczej coś à la political fiction, staram się o rzetelną podbudowę. Zgłębiłem wiele źródeł (książki, artykuły, wspomnienia), lecz zdecydowanie najwartościowszą i najbardziej rozbudzającą wyobraźnię podwaliną – jak … Czytaj dalej

Zbeletryzowane batalie

Bitwy Wyklętych

Z niemałym zaciekawieniem przeczytałem książkę Szymona Nowaka Bitwy Wyklętych. Lektura wciąga. Dobry pomysł z beletryzowaniem sporych fragmentów. Autor w efektowny sposób relacjonuje 15 wybranych batalii, jakie w latach 1944-46 żołnierze antykomunistycznego podziemia stoczyli z sowieckimi „wyzwolicielami”. Bitwy i akcje nierzadko brawurowe, ale i tragiczne. Poraża beznadziejność sytuacji. Trudno oprzeć się wrażeniu, iż tak zwaną drugą konspirację sprowokowali właściwie sami komuniści, bezwzględnymi represjami wypychając … Czytaj dalej

Zaległość odrobiona

Rafał Socha

Wypełniłem ostatnią i z pozoru błahą, aczkolwiek dość brzydko i nieprofesjonalnie wyglądającą lukę na odświeżonym blogu – zakładkę „biogram”. Przy okazji doszedłem do wniosku, że lepiej będzie brzmiało po prostu „o mnie”. Lepiej, bo bardziej zrozumiale i mniej pretensjonalnie. Jeżeli chodzi o zawartość wpisu, to skupiam się w nim przede wszystkim na literaturze, natomiast jeżeli chodzi o aspekt techniczny – tekst jest raczej … Czytaj dalej

Złapali go i dostał pracę

Złapali go i dostał czapę

Od przeszło miesiąca pracuję nad nową książką. Określiłbym ją jako historyczno-przygodową z elementami political fiction, choć naturalnie sprawa to dość względna. Jak zwykle u mnie – ciężko o precyzyjne zaklasyfikowanie. Ale mniejsza o ramy gatunkowe. Przedsięwzięcie wymaga szperania po tekstach źródłowych. Ponieważ akcja częściowo rozgrywa się wiosną 1945, a więc niedługo po przewaleniu się frontu na ziemiach polskich, wróciłem m.in. do cyklu książek … Czytaj dalej

Sprawa uszkodzenia tokarki

Krąg pierwszy

Sezon ogórkowy za nami. Również na blogu. Po przerwie piłkarsko-olimpijskiej pora wracać do literatury. Trochę się u mnie dzieje, więc w najbliższym czasie postaram się przybliżyć podjęte projekty. Dziś jednak zatrzymam się na klasyce: Krąg pierwszy Sołżenicyna. Genialna powieść. W sumie czytałem ją długo, robiąc sobie okazałe przerwy czasowe na inne książki, lecz było to postępowanie w pełni świadome. Sołżenicyn nie męczy, nie … Czytaj dalej

Tak zwana Liga Mistrzów

Logo Ligi Mistrzów

Sporo marudziłem przy okazji niedawnych igrzysk olimpijskich, mam tego świadomość. Jednak swój sceptycyzm sprowadzić mógłbym w zasadzie do podstawowego zarzutu: najbardziej razi w oczy powszechna komercjalizacja. Ta zaś, jak wiadomo, często zabija piękno sportu – i nie inaczej jest z dzisiejszą wersją idei olimpijskiej. Nic odkrywczego. Nie silę się na wygłaszanie nowatorskich tez, po prostu doszedłem do takiego etapu w życiu, że kibicowanie … Czytaj dalej

Businesswoman

Kasa

W działach sportowych rozmaitych mediów natykam się na uporczywie podawaną informację o zwycięstwie A.Radwańskiej w tenisowym turnieju w New Haven – że zacytuję – „z pulą nagród 695,9 tys. dol.”. Okej, gratulujemy biznesowego sukcesu. Tylko dlaczego tego typu info w szpaltach sportowych? Co ta pani ma wspólnego ze sportem – doskonale pokazała na IO w Rio (a wcześniej w Londynie oraz Pekinie). Za … Czytaj dalej

Babochłopy

Gender

Trzech facetów na olimpijskim podium w teoretycznym biegu kobiet na 800 metrów – przykry widok. Szkoda prawdziwych dziewczyn, które latami ciężko pracują na sukces, niestety natury nie oszukasz. Kiedyś wykonywano tak zwane testy płci, lecz z uwagi na polityczną poprawność już się ich nie praktykuje. A poziom testosteronu u zwycięskich babochłopów podobno zbliżony do męskiego. Zresztą wystarczy popatrzeć. Ktoś dostrzega u medalistek jakieś … Czytaj dalej

Jazda na koksie

Strzykawki

A jednak. Wykrakałem. Nie minął tydzień od mojego wpisu na inaugurację igrzysk w Rio, a już jest heca z dopingiem. Że coś takiego w ogóle wyniknie – uważałem za dość prawdopodobne, ale że z Polakami w rolach głównych – tego naprawdę nie podejrzewałem! Zwyczajnie w pale się nie mieści, że trzech polskich olimpijczyków (w tym urzędujący mistrz z Londynu!) jechało na koksie. Lecz … Czytaj dalej

Czas igrzysk

Logo igrzysk

Nadchodzi czas igrzysk. Bardzo intensywny maraton kibicowski. Nie chcę pisać, że zupełnie mnie to nie interesuje, bo zwyczajnie minąłbym się z prawdą. Interesuje mnie, owszem, tyle że w stopniu dość umiarkowanym. Coś tam podczytuję, wiadomo, ale mało. Nie to, co kiedyś. Dawniej z dużym wyprzedzeniem analizowałem wnikliwie program imprezy, później bardzo dokładnie śledziłem przebieg rozmaitych zawodów. Prowadziłem statystyki. Prenumerowałem sportową prasę. Kręciło mnie … Czytaj dalej